2007-12-20 23:00:39 >> The american dream Poza paroma starymi wspomnieniami jedyne wyrazne wspomnienia, ktore mam dotycza Ciebie. Pierwsza rzecz, ktora pamietam to wtedy, kiedy Cie zobaczylem. Juz milion razy Ci mowilem co wtedy myslalem: "studentka", "nie dla mnie", "niedostepna". Teraz, po latach, kiedy juz na prawde jestesmy studentami to moze sie wydawac smieszne, ale wtedy zupelnie takie nie bylo. I nie jest tez w sumie takie w moich wspomnieniach. Pamietam jak siedzielismy na schodach, obgadywalismy ludzi. To bylo na Dragonie. 4 lub 5 lat wstecz. Mimo to spokojnie moglbym wskazac miejsce gdzie siedzielismy. Nawet pamietam kogo obgadywalismy. Ze wspomnien z tego samego okresu pamietam jak razem wracalismy z angielskiego. Siedzialem wtedy przez pol godziny na murku przed parkiem i czekalem, nie raz i nie dwa. Za ktoryms razem Cie jednak nie bylo, a wtedy Ty czekalas na mnie. Na murku. Przy kinie. Otoczona swietlista aureola. Tego ostatniego nie pamietam dokladnie, ale tak przeciez bylo. Pamietam pierwszy pocalunek... Fast forward. Jest jeszcze calkiem sporo scen, ktore moge sobie przypomniec. Inne juz wyblakly w mojej pamieci, znikly gdzies z biegiem czasu. Ale sa jeszcze dwa, ktore przywoluje do glowy bardzo czesto. Jedno jest takie, o ktorym Ci nigdy nie mowilem. Z USA. Ktoregos dnia nie poszlismy do pracy z rana, zostalem wtedy z Toba, chociaz namawialas mnie zebym poszedl. Pamietam jak sie mocno wtulilas. Troche jak Drakon z rana, kiedy potrzebuje poczucia bezpieczenstwa i ciepla. Wlasnie takie jest to wspomnienie - bezpieczne i cieple. Jest jeszcze drugie - o ktorym tak czesto Ci wspominalem. To z pita - kiedy Ty mylas pedzle ja przyszedlem po cos do magazynu. Baska powiedziala Ci, ze przyszedlem, bo zobaczyla mnie pierwsza. Wtedy wybieglas z tylnego pomieszczenia i stanelas na srodku pita, z oczami blyszczacymi z radosci, niemal jak zmoczone lzami. Ta scena nie chce zniknac z mojej glowy (ja tez w sumie nie chce zeby znikla), bo jest taka jak lubie - plastyczna i filmowa. Dobrze wiesz jak lubie filmowe sytuacje w zyciu codziennym albo w mojej prozie. Zreszta chyba wszyscy lubimy, mniej lub bardziej. Ale ta scena byla... magiczna. Ja nie chce zeby te sytuacje wyblakly... Ja wiem, ze nie wyblakna. Tak jak bolesne sceny zostaja w pamieci na dlugo, tak sceny magiczne zostaja na zawsze. Te pierwsza slabna, umysl spycha je gdzies daleko w tylna czesc ciala, gdzie juz tylko czasem potrzebujesz sie podrapac. A te piekne zostaja z przodu, zeby je pamietam. Moze nawet rozpamietywac. Nie znikna. Bo to magia. skomentuj (2) 2007-10-17 00:24:51 >> Nowy poczatek, jak nowe zycie Wypieprzylem wszystko. Wszystkie notki - ladne i brzydkie, smutne i radosne. Wszystko co nagromadzilo sie tutaj przez ostatnie pare lat. Co za roznica zreszta, przeciez i tak wszystko sie w naszych zyciach pozmienialo. Doslownie wszystko. Ci co tu kiedy zagladali juz dawno tego nie robia. Po co, przeciez i tak nie ma zadnych aktualizacji. Z bloga sie pewnie wyrasta, tak jak z noszenia dlugich wlosow i ubierania w czarne szmatki. Takie zycie. Roznica jest tylko taka, ze jedni znajduja swoj cieply kacik, wbijaja sie w niego i tam sobie trwaja, inni natomiast albo nigdy go nie znajda albo bez sensu walcza z calym swiatem, nie chcac sie wpasowac w zadne miejsce. Ja juz mam swoj cieply kacik, swoja ucieczke, swoj refuge. Po tych wszystkich latach pisania roznych bzdetow na tym blogu znalazlem swoja jedyna milosc, z ktora najpewniej trwac bede do konca swojego zycia. Wszystkie stare rany goja sie powoli, a w ducha wstepuje nowa energia. To jak piekne oczyszczenie. Nasze wspolne Katharsis. Eheh, zajechalo Doda. Slowem usprawiedliwienia dlaczego skasowalem wszystkie teksty bez wyjatku. To dlatego, ze zawarte tutaj tresci stanowily pewna zamknieta calosc. Blog powstal dawno temu w pewnym konkretnym celu, potem zatoczyl nierowne kolo, jajo raczej lub elipse, by skonczyc sie w kwietniu AD 2007. Dajmy temu teraz nowe zycie. A swoja droga, przeciez juz niedlugo zaczniemy nowe zycie. Nowa sciezke, droge. Zamknijmy juz te stara, zakurzona ksiege i zamknijmy ja na ciezka klode. Nie warto jest patrzec w przeszlosc. Cale zycie przed nami - piekne, cieple i radosne. Przezyjmy go tak jak tylko my umiemy... skomentuj (4) |
|
|||||||